Wejher.com
Aktualności
To święto powinno łączyć, a nie dzielić Polaków
Z byłym sekretarzem Wejherowskiego Komitetu Obywatelskiego „Solidarność”, byłym prezydentem Wejherowa, posłem Jerzym Budnikiem rozmawia Piotr Ruszewski
Piotr Ruszewski: Co zostało z Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, do którego zapisał się Pan przed 30 laty?
Jerzy Budnik: Niestety został tylko związek, tamtej Solidarności, która była wielomilionowym, pluralistycznym, ogólnonarodowym ruchem społecznym już nie ma. Dobitnie pokazały to gdyńskie obchody 30-lecia Solidarności.
PR: Uzwiązkowienie Solidarności było nieuniknione. Prędzej czy później doszłoby do tego, bo przecież Solidarność powstawała jako związek zawodowy.
JB: Zgoda, przecież w innej formule Solidarność wówczas nie mogła zostać zarejestrowana. Jestem jednak głęboko przekonany, że bardzo wiele osób zapisało się do Solidarności, nie dlatego, że chciało zostać związkowcami, ale z przekonaniem, że ubezpieczają w ten sposób zapoczątkowany proces demontażu komunizmu i odzyskiwania upragnionej wolności. Pamiętam doskonale nastrój tamtych dni – mówiło się, jak nas będą miliony, to nas nie złamią. Przecież to różnie mogło się skończyć. Szczególnie tu, na Wybrzeżu, ludzie mieli jeszcze świeżo w pamięci to, co stało się w grudniu 1970. Jubileusz 30-lecia Solidarności powinien być wspólnym, radosnym świętem 10 milionowej rzeszy ówczesnych członków Solidarności i tych, którzy członkami związku nie byli, z różnych zresztą powodów, ale go na różne sposoby wspierali, dobrze mu życzyli i byli z niego dumni. Niestety nic ze wspólnego świętowania nie wyszło.
PR: Dlaczego tak się stało?
JB: Bo te uroczystości powinien organizować nie związek, a niezależny komitet, składający się z ludzi, którzy tamtą pierwszą Solidarność współtworzyli, na czele z jej legendarnym przywódcą Lechem Wałęsą. Oczywiście, w tym komitecie nie mogłoby zabraknąć obecnych liderów i działaczy związku, bo jest on niekwestionowanym spadkobiercą stricte związkowej tradycji tej pierwszej Solidarności. Nie wolno ani na chwilę zapominać, że Sierpień ’80 zaczął się od walki o prawa pracownicze i godność polskiego robotnika. Postulaty polityczne, socjalne i ustrojowe pojawiły się później. Jednak do znudzenia będę powtarzał, że ta pierwsza, wielomilionowa Solidarność to było coś więcej niż klasyczny związek zawodowy.
PR: Kto miałby powołanie takiego komitetu zainicjować?
JB: Tu jest właśnie problem. Ta pierwsza, romantyczna Solidarność jest już tylko wspomnieniem. Dawne spory i konflikty odżyły dziś ze zdwojoną mocą. Legenda Wałęsy jest dziś w związku niszczona, a jego zasługi podważane. Ideały Sierpnia ’80 i dorobek tej pierwszej Solidarności próbuje zawłaszczyć NSZZ Solidarność. Do tego związek ten wyraźnie sympatyzuje z PiS, co bardzo go upolityczniło. Mamy sytuację patową. Gdyby powołanie komitetu zainicjował Janusz Śniadek, Wałęsa by go zbojkotował i odwrotnie. Może za 20 lat, przy okazji obchodów 50 lecia powstania Solidarności będzie lepiej.
PR: W jednym z wywiadów powiedział Pan, że częścią ruchu Solidarność był ruch komitetów obywatelskich.
JB: Bo to prawda. Solidarność na długo przed „okrągłym stołem” upominała się o budowanie społeczeństwa obywatelskiego i demokracji lokalnej i z tego postulatu nigdy nie zrezygnowała. Dokonało się to właśnie przez powstanie samorządów. Przygotowanie do pierwszych wyborów samorządowych po tzw. „stronie społecznej” wzięły na siebie komitety obywatelskie, te ze znaczkiem Solidarności i te bez tego znaczka. Zresztą w wielu miejscowościach była naturalna unia personalna między kierownictwami lokalnych struktur Solidarności, a szefostwem lokalnego Komitetu Obywatelskiego.
PR: Tak było w Wejherowie.
JB: Dokładnie. Przewodniczącym Wejherowskiego Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” został nieżyjący już niestety dr Miron Łukowicz, wspaniały człowiek, znany wejherowski lekarz i społecznik, charyzmatyczny działacz pierwszej Solidarności, internowany w stanie wojennym, który w tamtym czasie równolegle kierował związkiem w wejherowskim ZOZ-ie. Po wyborach samorządowych, które odbyły się w maju 1990 roku on został przewodniczącym Rady Miasta Wejherowa, a ja prezydentem miasta.
PR: Dostał Pan od władz miasta oficjalne zaproszenie na wejherowskie uroczystości 30-lecia Solidarności, bo to one je organizowały?
JB: Nie, nie dostałem.
PR: Ale był Pan na mszy św. odprawionej z tej okazji w kolegiacie, a po jej zakończeniu składał pan kwiaty pod tablicą ku czci Solidarności.
JB: Bo na tę mszę św. zapraszali wejherowian księża podczas niedzielnych nabożeństw, a składania kwiatów pod tablicami, obeliskami i pomnikami znajdującymi się w publicznych miejscach pan prezydenta Krzysztof Hildebrandt mi nie zabroni.
PR: Podobno na wejherowskie uroczystości 20-lecia samorządu Pana także nie zaproszono, mimo iż był Pan pierwszym niekomunistycznym prezydentem Wejherowa, pełniąc tę funkcję przez dwie kolejne kadencje, czyli do 1998 roku..
JB: (...dłuższe milczenie) Zostawiam to bez komentarza.
PR: Proszę chociaż o jedno zdanie.
JB: Nie, dziś nie. Nie chcę nikomu w Wejherowie psuć solidarnościowego święta. Powtarzam, to święto powinno łączyć, a nie dzielić Polaków.
PR: Dziękuję za rozmowę.
Źródło: www.expresspowiatu.pl
Komentarze (9)
powstaniu i działaczach SOLIDARNOŚCI Ziemi Wejherowskiej z 1980r.Nie chcę polemizować kto z
działaczy był charyzmatyczny kto internowany bo
my działacze 80r.dobrze wiemy i osobiście znaliśmy tych ludzi./a szczególnie o zmarłych nie mówi się żle/.Natomiast mam pytanie jak to możliwe że dopiero działacze Solidarności 80r w 25 rocznicę upamiętnili to wydarzenie tablicą umieszczoną na murach Kolegiaty w W-wie.Nikt Nas jako działaczy nie zapraszał na żadne uroczystości w okresie 1989-2005r związane z powstaniem SOLIDARNOŚCI na Ziemi Wejherowskiej a ponoć byli to ludzie rządzący w Wejherowie z WKO Solidarność .I na koniec :
1/.p.Ruszkowski zanim Pan przeprowadza taki wywiad niech się Pan zapozna z historią powstania Solidarności na Ziemi Wejherowskiej
2/.Zyciorysy podawane w Bedekerze są podawane przez zainteresowanych a nie weryfikowane przez historyków/
3/to nasi miejscowi politycy dzielą a nie ludzie SOLIDARNOSCI 80r.
4/Niech Nikt nie waży się zepsuć tego święta w Wejherowie
~k-k Podregionu S 1980r.w Wejherowie (2010-09-09 16:45:52) 85.237.*.*
(z tego adresu IP piszą również użytkownicy o nicku: , k-k Podregionu ,S, 1980r w Wejherowie, k-k Podregionu S 1980 w Wejherowie, Kibic Gryfu, trampkarz, współorganizator)
powstaniu i działaczach SOLIDARNOŚCI Ziemi Wejherowskiej z 1980r.Nie chcę polemizować kto z
działaczy był charyzmatyczny kto internowany bo
my działacze 80r.dobrze wiemy i osobiście znaliśmy tych ludzi./a szczególnie o zmarłych nie mówi się żle/.Natomiast mam pytanie jak to możliwe że dopiero działacze Solidarności 80r w 25 rocznicę upamiętnili to wydarzenie tablicą umieszczoną na murach Kolegiaty w W-wie.Nikt Nas jako działaczy nie zapraszał na żadne uroczystości w okresie 1989-2005r związane z powstaniem SOLIDARNOŚCI na Ziemi Wejherowskiej a ponoć byli to ludzie rządzący w Wejherowie z WKO Solidarność .I na koniec :
1/.p.Ruszkowski zanim Pan przeprowadza taki wywiad niech się Pan zapozna z historią powstania Solidarności na Ziemi Wejherowskiej
2/.Zyciorysy podawane w Bedekerze są podawane przez zainteresowanych a nie weryfikowane przez historyków/
3/to nasi miejscowi politycy dzielą a nie ludzie SOLIDARNOSCI 80r.
4/Niech Nikt nie waży się zepsuć tego święta w Wejherowie
~k-k Podregionu S 1980r.w Wejherowie (2010-09-09 16:45:52) 85.237.*.*
(z tego adresu IP piszą również użytkownicy o nicku: , k-k Podregionu ,S, 1980r w Wejherowie, k-k Podregionu S 1980 w Wejherowie, Kibic Gryfu, trampkarz, współorganizator)
Maciej Pelowski
~Maciej Pelowski (2010-09-08 20:32:25) 92.226.*.*
Wiesz, to jest wywiad. Chyba trudno oczekiwać, aby wspominając tylko mimochodem o kimś, że został internowany, od razu mówić dokładnymi datami, miejscem. Nie to jest kwintesencją rozmowy. Jest tu np. zdanie legendarny przywódca L. Wałęsa - czy p. Budnik powinien jego dokładną notę biograficzną przytaczać, udowadniając że był on przywódcą strajku? Powinien podać ile dr Łukowicz zdobył głosów i z jakiego okręgu, na dowód iż był przew. RM w Wejherowie? Po co siać zamęt. Da się inaczej spytać niż Ty, i chyba bezpośrednio zainteresowanego.
PS nie wiem co to znaczy wasze łamy ;-) Nie mam nic wspólnego z tą gazetą, w której przeprowadzano wywiad, prócz tego, że czytuję jak mi wpadnie do ręki i sobie cenię, bo mało w Wejherowie dobrych mediów mówiących o tym co się dzieje w mieście
~jenot (2010-09-08 18:35:05) 95.160.*.*
(z tego adresu IP piszą również użytkownicy o nicku: Piśmiak Panoramki Prezydenta Wejherowa)
Jak rzesmy wszyscy sie zorietowali niestety mowa byla tylko o Internowaniu p.Dr.Mirona Lukowicza - w przyszlosci prosze pisac precyzyjnie Rok, miesiac, dzien.
Na mojej liscie Nazwisko tegoz pana nie widnieje, a jestem w posiadaniu List Internowanych z calej Polski w Latach 1981 / 1982.I- szy Zalozyciel Solidarnosci w Sierpniu 1980 na Ziemi Wejherowskiej,- I-szy Internowany w Latach 1981 / 1982 Ziemi Wejherowskiej- Maciej Pelowski
~Maciej Pelowski (2010-09-07 14:44:28) 92.224.*.*
Swoją drogą - nie uważasz, ze to takie małostkowe chwalenie się samemu własną kartą historii?
~jenot (2010-09-07 01:14:16) 95.160.*.*
(z tego adresu IP piszą również użytkownicy o nicku: Piśmiak Panoramki Prezydenta Wejherowa)
~jenot (2010-09-07 01:12:38) 95.160.*.*
(z tego adresu IP piszą również użytkownicy o nicku: Piśmiak Panoramki Prezydenta Wejherowa)
~jenot (2010-09-07 01:09:50) 95.160.*.*
(z tego adresu IP piszą również użytkownicy o nicku: Piśmiak Panoramki Prezydenta Wejherowa)
Maciej Pelowski I - zalozyciel Solidarnosci , I- Internowany Ziemi Wejherowskiej w latach 1980-( 1981/82 )
~Maciej Pelowski (2010-09-06 21:08:21) 92.226.*.*








